Wesele w namiotach nad morzem

Zawsze planowałam, że jak przyjdzie czas mojego ślubu i wesela, to chcę, aby odbyło się nad morzem. Mój tata był kapitanem, czasami pływałam z nim w jakieś krótsze rejsy. Zaraziłam się od niego miłością do wody. Czułam się wspaniale, gdy mogłam pływać. Dlatego wesele, musiało być pod jakimiś namiotami, przy plaży, ale nie takiej typowo piaszczystej, ale w jakiejś leśnej okolicy.

Wynajmujemy namioty weselne

wynajem namiotów weselnych z ogrzewaniemMój przyszły mąż na szczęście nie oponował, przeciwko takiemu zorganizowaniu wesela. Jemu również wodne klimaty pasowały, więc bardzo się z tego powodu cieszyłam. Nie będziemy się spierać o przyjęcie. Pozostał mi wynajem namiotów weselnych z ogrzewaniem do załatwienia. Pomyślałam, że skoro bierzemy ślub jesienią, i to dość późną, no to w nocy może nie być za ciepło, zwłaszcza nad morzem. Trzeba było więc odpowiednio wcześnie poszukać jakiegoś wynajmu. Znalazłam firmę, która na szczęście miała namioty z ogrzewaniem. Niestety, terminy już pozajmowane. Tak się cieszyłam, a tu nici z tego. Po dłuższym czasie, gdy już traciłam nadzieję na ogrzewany namiot, udało się go jakoś cudem załatwić. Ulżyło mi, bo wiadomo, że pogoda potrafi popsuć całą zabawę. Nikt nie chciałby się bawić, gdyby było zimno. Namioty były duże i bardzo eleganckie. Wszyscy goście spokojnie się w nich mogli pomieścić. Dodatkowo, pracownicy zaproponowali, ze udekorują namioty po rozłożeniu białymi kwiatkami i innymi takimi elementami. Było mi bardzo miło, że tak się starają.

Dzięki determinacji przy szukaniu namiotów weselnych, gdy już straciłam nadzieję, że uda je się załatwić, moje wesele odbyło się tak, jak chciałam. Wszyscy bawili się w namiotach i poza nimi, bo dzień był bardzo ciepły wtedy. Wieczorem zrobiło się chłodno, więc siedzieliśmy sobie w cieple i podziwialiśmy morze.