Wedding planner po szkoleniu doszkalającym

Pracowałam w zawodzie wedding plannera już około dziesięciu lat. Zawsze chciałam znaleźć taką prace którą lubię. Dzięki temu wstając codziennie rano z łóżka byłam zmotywowana i pełna energii. Jednak jak to w każdej pracy zdarzają się gorsze dni, nigdy się tym nie przejmowałam i zawsze dążyłam do wyznaczonych celów.

Szkolenie uzupełniające prace wedding plannera

wedding planner szkolenieOczywiście moja praca wiązała się z tym, że musiałam być na bieżąco z najnowszymi trendami i ciekawostkami w mojej branży. Równało się to z dużym nadmiarem informacji czasem w jednym momencie. Ciężko mi to było ogarnąć samej, ale wtedy z pomocą przyszła mi wiadomość, którą dostałam na moją skrzynkę e-mail. Wiadomość była zatytułowana wedding planner szkolenie. Odczytywałam tą wiadomość z podekscytowaniem, ponieważ pisało w niej, że zapraszają mnie na bezpłatne szkolenie uzupełniające. Był to prezent na moją dziesiątą rocznice pracy od moich zawodowych koleżanek. Byłam zachwycona, takie szkolenia z reguły nie są drogie, ale ciężko się na nie dostać dlatego że jest dużo osób na listach. Szkolenie miało odbyć się w najbliższy tydzień dlatego musiałam jak najszybciej dopiąć do końca wszystkie sprawy z organizacją wesela, żeby wszystko się udało. Od razu również potwierdziłam udział w szkoleniu, żeby moje miejsce nie przepadło dlatego że zależało mi na nim. Tak naprawdę nie mogłam się na niczym skupić do końca dlatego że byłam tak bardzo podekscytowana i nie mogłam się doczekać mojego wymarzonego szkolenia.

Szkolenie zaczęło się o godzinie dziewiątej i trwało około ośmiu godzin dwa dni z rzędu. Było bardzo ciekawe i pouczające. Dowiedziałam się dużej ilości bardzo przydatnych informacji których sama nie byłam wstanie znaleźć. Po szkoleniu oczywiście wszystko opowiedziałam moim koleżanką.