Prowadzę blog z poradami żeglarskimi

Kiedy jeszcze byłam dzieckiem to mój ojciec często zabierał mnie na morze. Miał swój statek, którym zapewniał atrakcje dla turystów. Kiedy przeszedł na emeryturę to kupił własną żaglówkę i często wypływa, ponieważ tak lubi spędzać czas.

Mój blog z poradami żeglarskimi czyta dużo ludzi

porady żeglarskieJego pasja dość mi się podobała i podziwiałam jego zaangażowanie. Pisałam w wszystkich podróżach w swoim pamiętniku jak byłam jeszcze dzieckiem. Od roku zaś prowadzę własnego bloga w internecie, gdzie wszystko opisuję. Można u mnie także znaleźć bardzo praktyczne porady żeglarskie nie tylko dla amatorów. Od ojca posiadam bardzo dużą wiedzę na ten temat i nie jeden doświadczony żeglarz odwiedza mojego bloga, by poczytać jakieś porady żeglarskie. Wiem o tym, ponieważ otrzymuję mnóstwo pozytywnych komentarzy. Oczywiście czasami tata mi pomaga i udziela niektórych informacji. Lubię z nim spędzać wieczory, gdzie słucham jego opowieści albo porad. Wszystko umieszczam później na swoim blogu, który został uznany za jeden z najciekawszych w tym temacie. Ja często z tatą wyruszam w różnego rodzaju rejsy. Tak samo jak on się interesuję żeglarstwem i wiem, że w przyszłości będę miała własną żaglówkę. Kto wie, może i otworzę własny sklep, gdzie również będą oferowane jakieś porady żeglarskie dla początkujących. Nie każdy kto zrobi kurs sternika czuje się pewnie jak ma sam wypłynąć. Moje porady w takich sytuacjach na pewno będą cenne. W ostatnim roku mój blog bardzo się rozwinął. Wprowadziłam wiele nowych tematów.

Dzięki doświadczeniu mojego taty i ja jestem doskonale uświadomiona. Planuję uczyć ludzi pływania żaglówkami i nawet zapisałam się na dodatkowe kursy. Bloga prowadzę cały czas i zainteresowanie nim ani trochę nie spadło. Wszystko dzięki tacie.