Piłkarzyki a piłka nożna

Od małego grałem w piłkę nożną, chodziłem na dodatkowe zajęcia sportowe, grałem nawet w młodzieżowej lidze. Wiedziałem, że życie piłkarza n ie jest takie piękne jak się większości wydaje i dobrze jest mieć plan zapasowy, kiedy kariera piłkarska się skończy.

Czy piłkarzyki mają dużo wspólnego z piłką nożną?

piłkarzykiZ tego powodu starałem się dobrze uczyć, by w przyszłości pójść na studia, a granie w piłkę traktować jako pasję, hobby. O zawodowej karierze i tak mogłem zapomnieć kiedy to moja noga została złamana w trzech miejscach podczas wypadku w górach. Taka kontuzja wyeliminuje każdego zawodnika. Nie byłem typ kompletnie załamany, ale bardzo smutny, że na parę miesięcy jestem wyłączony z meczów. Jeszcze nosząc gips zacząłem podnosić ciężary, ławka na siłownię stała się moim nowym ulubionym ćwiczeniem, bo nie chciałem tracić formy. Zanim jednak zabrałem się za rehabilitację i bieżnia treningowa, żeby wzmocnić nogi musiałem zająć czymś myśli. Nie samą nauką człowiek żyje, a oglądanie meczu to nie to samo co gra, w dodatku wpędzało mnie w jeszcze gorszy nastrój, bo wiedziałem, że nie mogę tam być i grać. Pomyślałem, więc by prawdziwa piłkę nożną zastąpić jej substytutem, który nie pozwali mi zapomnieć taktyki. W okolicy znalazłem piłkarzyki sklep, który nie tylko sprzedawał stoły do gry w piłkarzyki, ale i umożliwiał granie za godzinną opłatą. Dla mnie było to bardzo wygodne i zaproponowałem koledze by stanął przeciwko mnie w grze. Początkowo nie szło nam zbyt dobrze, bo byliśmy prawdziwymi zawodnikami i mieliśmy takowe nawyki, ale potem szło nam coraz lepiej. Zaprosiliśmy do gry nawet kilku innych znajomych z drużyny do wspólnej zabawy, byśmy mogli prowadzić rozgrywki dwa na dwa.

Nawet gdy wróciłem do gry na boisku od czasu do czasu lubię pójść czasem pograć w piłkarzyki ze znajomymi, choć nie daje mi tego co prawdziwa gra.