Nauka hiszpańskiego w katowickiej szkole języków obcych

Całe życie odkładałam coś na później. A to ze względu na dzieci, a to ze strachu, a to pieniądze. Czasem też mi się mocno nie chciało. Z tego również powodu wiele w życiu nie zrobiłam, z tych rzeczy, które chciałam zrobić. Uwielbiałam Hiszpanię i Stany Zjednoczone. I co z tego skoro nigdy tam nie byłam?

Gdzie są szkoły języków obcych w Katowicach

szkoła języków obcych katowiceŻycie jakoś tak się potoczyło, że do Hiszpanii, po studiach, wyjechała moja córka. Tyle lat to ja chciałam tam być, nauczyć się języka, a ciągle mieszkałam w Katowicach. Gdy zaprosiła mnie do siebie od razu zaczęłam szukać szkoły języków obcych. Nie mogłam przepuścić tej okazji. Tym razem podszkolę się trochę, pojadę do Hiszpanii i spełnię swe marzenie. W szkole do której się udałam języków obcych do wyboru było kilkanaście. Hiszpańskiego było kilka poziomów do wyboru. Oczywiście, nie mogłam startować wyżej niż od podstaw. Okazało się, że w tym momencie nie wystartuje żaden podstawowy kurs i muszę szukać innej szkoły. Znów wpisałam w wyszukiwarce: szkoła języków obcych katowice i dodałam na wszelki wypadek jeszcze „hiszpański podstawowy”. Wyników było kilkanaście. Wiedziałam jednak, że tym razem tylko determinacja może mną kierować. Uczyłam się kiedyś języków obcych, ale był to niemiecki i rosyjski, niewiele zresztą i tak pamiętam. Mam swoje lata, a z czasem człowiek coraz gorzej przyswaja obce języki i w ogóle wiedzę. Po kilku dniach wybrałam szkołę. Zapisałam się na kurs i po dwóch tygodniach byłam w stanie się już przywitać i zamienić kilka słów w obcym języku. Do szkoły ciągle chodziłam.

Tym razem byłam bardzo zadowolona, bo okazało się, że kurs to nie słomiany zapał. Uczęszczałam na niego dwa lata z wielką przyjemnością. Oczywiście wymiennie z nauką języka w Hiszpanii. Bywałam tam często. Miałam zięcia Hiszpana i wnuczęta w drodze.