Maszyna do wafli znaleziona na strychu

Moja mama postanowiła, że sprzeda nasz dom i kupi mieszkanie w centrum Warszawy. Już od dawna wiedziałam, że taka decyzja będzie podjęta, bo ciężko było utrzymać wielka willę na małej wsi poza miastem. W związku z tymi czynnościami postanowiliśmy zacząć sprzątać i wyrzucać niepotrzebne rzeczy. W między czasie znaleźliśmy wiele starych urządzeń w tym maszynę do wafli.

Maszyna do wafli – czy będzie działać?

maszyna do wafliWłaśnie z ta maszyną do wafli wiąże się historia wielkiej miłości dotycząca mamy i taty. tata kiedyś sprzedawał lody w Warszawie zanim poznał babcię. Poznali się pewnego, upalnego dnia. Ojciec mojej mamy, czuli mój dziadek akurat produkował maszyny do wafli, a moja mama miała je sprzedawać. Chodziła więc po mieście i oferowała ludziom sprzedającym lody takie maszyny. Tak trafiła na mojego tatę, który wcale nie chciał kupić tej maszyny za to chciał bliżej poznać mamę. Z tego tez powodu kupił maszynę, aby utrzymać kontakt, ale nigdy z niej nie skorzystał. Miłość przetrwała i maszyna przetrwała. Tylko czy ta słynna maszyna do wafli będzie jeszcze działać? Jeżeli tak, to chętnie ją wykorzystam. Od dawna interesuje się cukiernictwem, a to by mi pomogło w realizacji mojej pasji. Maszyna była stosunkowo ciężka i bardzo zakurzona. Zbudowana była z metalu, więc musiałam ją dobrze z wszystkich stron wyczyścić, a to wale nie było takie łatwe. Kiedy to było skończone, spróbowałam ją włączyć. Okazało się, że działa! Cieszyłam się z tego powodu, ponieważ mogłam się dzięki temu nauczyć wielu rzeczy.

Nigdy nie wyrzucę i nigdy nie sprzedam tej maszyny do wafli, ponieważ ma ona dla mnie ogromne znaczenie sentymentalne. Z uwagi na fakt, że to pamiątka rodzinna, będę o nią dbać, co nie oznacza, że nie będę na niej smażyć wafelków, które są naprawdę pyszne.